O autorze
Iga - coach kariery i trener rozwoju osobistego pracujący dla jednej z największych organizacji w West Yorkshire, akredytowany członek Charted Institute of Personal Development (CIPD), z wykształcenia HRowiec. Chcąc rozwijać się w pisaniu, pragnie przekazać inne spojrzenie na coaching, HR oraz rozwój osobisty. Inne, dlatego że mieszkając w UK od 7 lat jest w stanie obiektywnie porównywać trendy, techniki i mechanizmy powyższych dziedzin w Polsce i zagranicą. Twitter: @igaliziniewicz

Maciek - z wykształcenia i z zamiłowania teolog oraz trener korporacyjny; zawodowo: trener studenckich start-upów i przędsiębiorczości na University of Bradford w West Yorkshire. Dojrzewał w warszawskich środowiskach neo-ewangelikalnych co m.in. nauczyło go miłości do różnorodności wśród ludzi i wrażliwości na ich potrzeby. Zainteresowany przywództwem intuicyjnym. Twitter: @mliziniewicz

Oboje są twórcami i prowadzącymi program "Emerge", który rozwija zdolności przywódcze wśród nastolatków. Z racji miejsca zamieszkania - wielokullturowego Bradford - uwielbiają curry i amerykańskie donaty.

4 powody porażki na emigracji

W Wielkiej Brytanii mieszkam prawie osiem lat. Powód mojego wyjazdu za granicę? Rozwinąć się zawodowo oraz nauczyć się języka. Udało mi się osiągnąć zamierzone cele, jednak nie było łatwo. Niestety, mam świadomość, że nie każdemu się udaje, niezależnie od determinacji.

Zawodowo, między innymi zajmuję się coachingiem kariery oraz poradnictwem zawodowym. Moimi docelowymi klientami są Brytyjczycy głównie pracujący w korporacjach, jednak mam też przyjemność pracy z Polakami.



Chciałabym tutaj podkreslić, że w życiu prywatnym mam wielu znajomych Polaków, którzy odnieśli ogromny sukces zawodowy w Wielkiej Brytanii. Uśmiecham się do siebie widząc Polaków pracujących na wysokich stanowiskach, kończących studia itp. Polak potrafi i cieszę się, że jako naród jesteśmy doceniani przez Brytyjczyków, często nazywani jesteśmy „hard working“.

Każda historia Polaka przyjeżdzającego do Wielkiej Brytanii jest inna i niepowtarzalna, tak samo jak powód wyjazdu zagranicę. Nie chcę generalizować, a poruszyć wątek tej polskiej grupy, z którą spotykam się najczęściej ze względu na wykonywaną przez siebie zawód. Są to Polacy nieprzygotowani do przyjazdu do Wielkiej Brytanii, o zgrozo już w niej mieszkający.

Oto co charakteryzuje tę grupę:

- brak znajomości języka,
- nierozwiązane problemy w Polsce,
- brak zrozumienia rynku pracy w Wielkiej Brytanii,
- brak profesjonalnego CV

Brak znajomości języka angielskiego

Bez języka angielskiego ani rusz, rzeczywisość zatrudnienia w Wielkiej Brytanii diametralnie się zmieniła. Pamietam czasy (jeszcze kilka lat temu) kiedy pracę mógł dostać naprawdę każdy, niezależnie od znajomości języka. Dziś ze względu na wciąż rosnące bezrobocie, bez komunikatywnej znajomości języka bardzo trudno jest znaleźć jakiekolwiek zatrudnienie. Nie mam na myśli tutaj pracy biurowej, a pracę na przykład w fabryce. Polaku: jeśli pracodawca nie ma pewności, że jesteś w stanie swobodnie porozumiewać się w języku angielskim - nie licz na zatrudnienie.

Dodatkowo, obecnie rząd brytyjski wprowadza nowe ustawy, mówiące o utrudnieniach korzystania z zasiłków społecznych i służby zdrowia dla obcokrajowców.

Jeśli planujesz przeprowadzkę do Wielkiej Brytanii, nie licz na łut szczęścia i poświęć czas na naukę języka już teraz.

Nierozwiązane problemy osobiste

Na Wyspach kwiecień 2013 okrzyknięty został miesiącem "well being", czyli tak zwanego dobrego samopoczucia. Z powodu rosnącego bezrobocia i zmian ekonomiczno – społecznych coraz większa część społeczeństwa brytyjskiego cierpi na problemy związane z depresją, nadwagą itp.

Nie są to problemy, ktorę dosięgają tylko brytyjczyków. Problemy z zaklimatyzowaniem się w nowym miejscu, brak wiedzy na temat zasad społecznych oraz problemy ze znalezieniem pracy sa w stanie położyć na łopatki nawet najsilniejszych. Jako coach kariery obserwuję, że samopoczucie Polskich klientów jest tym gorsze czym więcej nierozwiązanych spraw w pozostawionym kraju. Próba ucieczki od problemów np. finansowych, depresji, różnego rodzaju uzależnień z powodu narastającego stresu przychodzi i atakuje ze zdwojoną silą.

Często złe samopoczucie psychiczne podparte jest brakiem znajomości języka oraz potrzebą skorzystania z tłumacza podczas wizyty u psychologa. Taka sytuacja sprawia, że osoba korzystająca z pomocy nie decyduje się na skorzystanie z osoby trzeciej.

Brak zrozumienia rynku pracy

Brytyjski rynek pracy rządzi sie swoimi prawami, zresztą tak jak każdy inny. Bezrobocie niestety nie maleje, a cięcia dofinansowań unijnych oraz zwolnienia widoczne są tu na każdym kroku. W tym momencie na nowo odradzają się sektory takie jak: call centre oraz usługi. Praca nie leży już na ulicy i pracodawcy coraz częściej szuka się specjalistów w danych dziedzinach.

Dodatkowo brak doświadczenia (jakiegokolwiek) automatycznie skreśla szanse na zatrudnienie. Jeśli chcesz szukać pracy w Wielkiej Brytani lub obecnie masz trudności z jej znalezieniem - poszukaj wolontaratu. Wolontariat jest często ratunkiem dla tych, którzy nie mają żadnego doświadczenia zawodowego na brytyjskim rynku pracy. Niezależnie od tego jakie masz doświadczenie zawodowe zdobyte w Polsce jest to często niewystarczalne w oczach brytyjskiego pracodawcy.

Brytyjski pracodawca stawia na praktykę, nie teorię. Między innymi dlatego w ich oczach nie jest ważne, czy masz wyższe wykształcenie czy nie. Ważne jest twoje praktyczne dośwadczenie i wiedza, którą możesz się wykazać.

Z doświadczenia mogę powiedziec, że wśród brytyjskich pracodawców istnieje przekonanie, że praca należy się temu kto jest niezależny i nie potrzebuje kontroli manadżera. Komuś, kto bez wielogodzinnego treningu jest wstanie zacząć i skończyć wyznaczone mu zadania.

Brak profesjonalnego CV

Angielskie CV znacząco różni się od polskiego. W swojej pracy często widzę nagminnie popełniany błąd jakim jest przetłumaczone słowo w słowo polskie cv na język angielski. Niezależnie czy planujesz szukać pracy jeszcze będąc w Polsce i rozsyłając CV do brytyjskich pracodawców, czy będziesz szukał pracy już na miejscu nie zaniedbuj swojego CV.

Różnic jest wiele, jednak do podstawowych należy brak zdjęcia w cv oraz brak daty urodzenia ze względu na ustawę o równouprawnieniu. Różnic jest oczywiście więcej, jednak to co z mojego doświadczenia odstrasza brytyjskich pracodawców jest to, że CV mimo iż napisane po angielsku nadal wygląda jak z zagranicy. Jeśli chcesz zostać zaproszonym na rozmowę kwalifikacyjną poświęć swój czas lub poproś kogoś kto ma doświadczenie w napisaniu profesjonalnego CV.

Oczywiście mam świadomość, że lista rzeczy na które nie zwracają uwagi Polacy wyjeżdzający do Wielkiej Brytanii może być nieskończona. Ja jedynie chcialam podkreślić aspekty, z którymi na co dzień spotykam się zawodowo.

Spotykajac Polaków znajdujących się w różnych sytuacjach zawodowych zastanawiam się czy faktycznie do emigracji można się przygotować? Czy sukces zawodowy jest wynikiem ciężkiej pracy, a może raczej zbiegiem okoliczności i szczęścia?

Na to pytanie niestety nie jestem w stanie odpowiedzieć, z pespektywy mieszkania w Wielkiej Brytanii 8 lat widzę, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi.

Chcesz dostawać info o nowych wpisach?

Trwa ładowanie komentarzy...